Zaznacz stronę

Inflacja w ZimbabweJak wiadomo otoczeni makroekonomiczne z jakim mamy do czynienie determinuje sens inwestycji i ich opłacalność. Aby trafnie oszacować czy inwestycja przynosi realny zysk należy zestawić osiągane wyniki inwestycyjne z miarami umożliwiającymi przeprowadzenie takiej oceny. Główne miary oceny opłacalności inwestycji to:

  • ­ inflacja,
  • ­ podaż pieniądza
  • ­ wzrost PKB
  • ­ podatek inflacyjny

Inflacja jest potocznym określeniem wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych mierzonym przez Narodowy Bank Polski na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, informującym o tempie wzrostu cen i spadku siły nabywczej pieniądza w określonym czasie. Inflacja prezentowana jest w ujęciu procentowym poprzez zestawienie ze sobą dwóch okresów np. miesiąc do miesiąca, kwartał do kwartału czy też rok do roku. Jednym z głównych powodów występowania inflacji w gospodarce określa się nadpodaż pieniądza w stosunku do produkowanych dóbr i usług. Podaż pieniądza jest wynikiem emisji nowych pieniędzy przez bank centralny i kreacji pieniądz poprzez banki komercyjne. Jedna nie jest to jedyny powód, za kolejny uznaję się skokowy wzrost kosztów produkcji oraz szybszy przyrost strony popytowej względem dostępnej podaży danych dóbr.

Najpopularniejszym wskaźnikiem cen towarów i usług jest CPI – consumer price index. Czyli statystyczny koszyk zakupów przeciętnego gospodarstwa domowego z uwzględnieniem wag poszczególnych jego elementów. W skład koszyka dóbr wchodzi blisko 2000 produktów.

W związku ze sposobem wyliczania inflacji w społeczeństwie zrodziły się pewne obawy o rzetelność podawanych informacji. Koszyk dóbr produktów inflacyjnych i ich wagi względem siebie mogą być dowolnie modyfikowane, co w rzeczywistości pozwala wykreować dowolną wielkość inflacji CPI.

Wykres 1. Wartość inflacji CPI za okres od styczeń 2006 do grudzień 2015 (10 lat)

2016-10-19-22-18-30

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z GUS

W ostatnim dziesięcioleciu najwyższe poziomy inflacji CPI wystąpiły teoretycznie wraz z pierwszą i drugą falą kryzysu lata 2008/2009 oraz 2011/2012 były to również lokalne szczyty hossy na głównym indeksie warszawskiej Giełdy (WIG20). W drugiej połowie 2014 r. polska gospodarka zderzyła się z przeciwieństwem inflacji tj. deflacją. Deflacja w bardzo dużym uproszczeniu utożsamia się z spadkiem cen i tym samym wzrostem wartości pieniądza w czasie. Taki stan rzeczy w dużej mierze przyczynił się do łagodzenia polityki monetarnej poprzez m.in. cięcia stóp procentowych, która doprowadziła do sprowadzenia podstawowych stóp do poziomów wcześniej nienotowanych w Polsce. W celu przywrócenia inflacji (w ramach celu inflacyjnego) zaczęto stymulować gospodarkę poprzez zwiększoną w różnych formach podaż.

Gdyby tak jednak odnieść się do korzeni i skonfrontować pierwotną definicję inflacji (lata ’70 i ’80 XX w.) z obecnymi realiami sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Zgodnie z definicją słownika Webstera inflacja to wzrost ilości pieniądza w obiegu, połączony ze znaczną i nagłą utratą wartości objawiającą się poprzez wzrost cen. Taka definicja pierwotnie stosowana do lat ’80 XX w. odzwierciedlała realną kondycję gospodarki, dostosowana później do zepsutej globalnej polityki monetarnej państw świata.

Powracając jednak do pierwotnej metodologii liczenia inflacji konieczne jest spojrzenie na podaż pieniądza, bowiem to od tego współczynnika silnie zależna jest realna inflacja w gospodarce. Podaż pieniądza najprościej rzecz ujmując jest to całkowita ilość pieniądza w obiegu mierzoną różnymi agregatami pieniądza np. M0, M1, M2, M3 itp. na które składają się m.in. gotówka, wkłady oszczędnościowe i terminowe oraz inne płynne aktywa finansowe. Na jego podaż największy wpływ ma Narodowy Bank Polski oraz w mniejszym stopniu pozostałe banki komercyjne, które pośrednio uczestniczą w procesie kreacji pieniądza i zwiększaniu jego sumy bilansowej.

Tabela 1. Podaż pieniądza M3 od styczeń 2006 do grudzień 2015.

2016-10-20-08-15-51

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z NBP

Agregat M3 należy do głównych miar podaży pieniądza stanowiących płynne aktywa tj. monety i banknoty po za sektorem finansowym, pieniądz bezgotówkowy, wkłady terminowe i na żądanie w bankach i podobnych instytucjach, jak również zobowiązania bankowe wobec innych banków i niebanków, które mówią ile pieniądza w różnych formach krąży w gospodarce.

Na przestrzeni ostatnich 10 lat suma bilansowa zwiększyła się blisko 3-krotnie o przeszło 273% z 422,12 mld zł w styczniu 2006 do 1155,4 mld zł na koniec 2015 roku. Co nie do końca odpowiada wzrostowi gospodarczemu Polski w tym czasie. Skumulowany wzrost PKB w latach XII 2005 – XII 2015 wynosi ok. 39,1%. Natomiast są to kwestie o których na ogół nie mówi się głośno i nigdy się ich razem nie zestawia.

Wykres 2. Podaż pieniądz M3 r/r (w %) od styczeń 2006 do grudzień 2015 (10 lat)

2016-10-20-08-19-58

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z NBP

Wzrost podaży pieniądz rok rocznie przekracza 5% względem roku ubiegłego okresami zbliżając się do 10%, a w latach 2007-2008 sięgając blisko 20% rdr. Tak prędko zwiększająca się baza monetarna silnie oddziaływuje na realną inflację. Jednak aby mieć pełny obraz jak rzeczywiście spada wartość pieniądza w czasie konieczne jest zestawienie wcześniej wspomnianych wskaźników z wzrostem Produktu Krajowego Brutto, który to najlepiej odzwierciedla ilość wytworzonych dóbr i usług w gospodarce.

PKB jest najczęściej stosowaną miarą rozwoju gospodarczego danego kraju, dzielone przez ilość mieszkańców pozwala porównać ze sobą zamożność poszczególnych krajów – per capita. Mierzy wielkość dóbr i usług wytworzonych przez narodowe i zagraniczne podmioty na terenie kraju. Wartość PKB w cenach bieżących Polski za 2015 rok szacuje się na poziomie 1.789 bln zł.

Wykres 3. Wartość PKB Polski w latach 2006-2015 w mln zł

2016-10-20-08-21-33

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z EuroStat

Ostatnie 10-cio lecie zakończone w 2015 roku było przełomowe dla polskiej gospodarki. Pierwszy raz w historii wartość PKB liczone w cenach bieżących przekroczyło 1 bln zł. W roku 2005 Polskie PKB wynosiło jeszcze 985 mld zł, w 2006 – 1065 mld zł natomiast wraz z końcem 2015 roku sięgnęło już 1789 mld zł co daje łączny skumulowany wzrost PKB o 81,62% w 2015 względem 2005 roku. Ciekawe że w ujęciu dolarowym nasze PKB nie zachowuje już takiej dynamiki, a to ze względu na stale wahający się kurs rodzimej waluty względem dolara amerykańskiego.

Wykres 4. Dynamika wzrostu Polskiego PKB r/r w latach 2006-2015

2016-10-20-08-23-17

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z EuroStat

Średnia dynamika PKB w badanym okresie (lata 2006-2015) wynosiła 3,84 p.p. w ujęciu rocznym względem roku ubiegłego. Jednak patrząc na dane w ujęciu kwartalnym w IV kw. 2012 i I kw. 2013 Polska gospodarka otarła się o recesję wskazując tym samym zerową dynamikę PKB względem kwartału ubiegłego.

Wielu ekspertów twierdzi, że dzisiejszy wskaźnik CPI nie jest miarą rzeczywistej inflacji a jedynie miernikiem zmian kosztów utrzymania. Koszyk inflacyjny mierzy dobra statystyczne, a nie codzienne. Wskaźnik inflacji CPI nie jest w stanie reagować i stosować substytutów produktów jakich używa „Polska Rodzina”. Jest to subiektywna ocena ekspertów z dziedziny makroekonomii z którą nie sposób się nie zgodzić. Jednak wracając już do podstaw czym w przeszłości była inflacja i w jaki sposób była ona obliczana – odważnie twierdzę, że też w sporym uproszczeniu należałoby zestawić ze sobą dynamikę podaży pieniądza (stale zwiększająca się baza monetarna) z rzeczywistym wzrostem gospodarki kraju, co odzwierciedla nam najlepiej dynamika wzrostu PKB.

Czym innym jak nie INFLACJĄ jest nadpodaż pieniądza względem ilości produkowanych dóbr i usług – powracając do klasycznej definicji inflacji ze słownika Webstera z 1970 roku. Wzrost cen towarów i usług dotychczas tłumaczono jako zbyt dużą ilość pieniądza względem dóbr i usług jakie była w stanie dostarczyć gospodarka. Nadpodaż pieniądza wynika z jego psucia, a mówiąc wprost z „dodruku” jaki od lat ’80 przybrał na sile w globalnej gospodarce – zerwanie z parytetem złota do którego doprowadził prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Richard Nixon w 1973 roku.

Za sprawą stale modyfikowanych koszyków inflacyjnych zarówno w Polsce, Stanach Zjednoczonych jak i na całym świecie, rozwarstwiła się rzeczywista inflacja i inflacja liczona przez organizacje rządowe. Statystyka związana z wskaźnikami gospodarczymi m.in. PKB, dług publiczny, inflacja, rzeczywiste bezrobocie itp. stale podlegają naciskom ze strony władz stając się coraz częściej dodatkowymi ukrytymi podatkami dla społeczeństwa.

Wykres 5. Rzeczywista inflacja vs. CPI w USA w latach 1980-2015

2016-10-20-08-24-09

Źródło: ShadowStats John’a Williams’a, Shadowstats.com (16.06.2016)

Załączony wykres przedstawia różnicę między inflacją rzeczywistą mierzoną metodologią lat ’80 poprzedniego wieku z stale modyfikowaną inflacją CPI podawaną oficjalnymi kanałami. Nie trudno zauważyć, że od przełomu 1983-84 linia obrazująca rzeczywistą inflację linia niebieska wyraźnie rok rocznie oddala się od linii czerwonej – oficjalnej. Kolejnym świetnie obrazującym problem indeksem jest Chapwood Index obrazujący wzrost rzeczywistych kosztów życia w 50 największych miastach USA. Indeks monitoruje zmianę cen 500 produktów na który Amerykanie wydają najwięcej pieniędzy.

Tabela 2. Rzeczywista inflacja w wybranych miastach USA lata 2011-2015

screenshot_2016-10-19-20-23-111

Źródło: www.chapwoodindex.com (16.06.2016)

Średni wzrost kosztów życia na przestrzeni 5 lat wynosi 10,02% rok rocznie. Ceny rosną najsłabiej w mieście Albuquerque – rok roczny wzrost średnio o 7,3%, natomiast najsilniejszy wzrost kosztów życia występuje w San Jose 13,2% średnio rocznie w ciągu 5 ostatnich lat. Najbliższe średniej były dwa miasta Atlanta i Miami.

Jak się sprawy mają w Polsce tego można się jedynie domyślać bo nikt ani żadna organizacja w Polsce nie prowadzi tego typu obliczeń jak Shadowstats czy Chapwood Index. Jednak odwołując się do pierwotnej definicji inflacji możemy dysponując podstawowymi danymi jak PKB i podaż pieniądza obliczyć z jakim nawisem inflacyjnym w dużym uproszczeniu Polska gospodarka ma do czynienia. Pamiętać należy dodatkowo, że skoro „dziś” inflacji nie odczuwamy, to nie oznacza że nie odezwie się w skumulowanej sile z lat poprzednich.

Wykres 6. Rzeczywista inflacja w Polsce w latach 2006-2015

screenshot_2016-10-19-20-23-191

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych NBP i GUS

Rzeczywista silnie ukryta inflacja w Polsce może sięgać nawet kilka p.p. więcej niż podają główne dane statystyczne GUS czy NBP. Na przestrzeni ostatnich 10 lat średnia inflacja wyliczona z formuły: przyrost agregatu M3 podaży pieniądza rdr minus wzrost PKB rdr wynosi ok. 6,7% w skali roku. Szczytowy poziom ponad 14,7% r/r nałożył się ze szczytem cyklu koniunkturalnego w Polsce i poprzedzony szczytem hossy na warszawskiej GPW. Przytoczony hipotetyczny wskaźnik rzeczywistej inflacji w Polsce jest ściśle skorelowany z publikowaną inflacją CPI jednak jego skumulowany odczyt z 10 lat na poziomie 67,02% przewyższa przeszło 3-krotnie odczyt oficjalny na poziomie 21,66%.

Należy pamiętać, że inflacja to ukryty podatek który rok rocznie sprawia, że jesteśmy ubożsi o jej wielkość. Podatek ten swoim zasięgiem obejmuje nie tylko nasze dochody z pracy w danym roku podatkowym ale również wszystkie inne aktywa jakie posiadamy np. nieruchomości, oszczędności, papiery wartościowe, emerytury i inne. O ile nie jesteśmy w stanie w danym roku pomnożyć naszego majątku co najmniej o wysokość panującej w gospodarce inflacji to tracimy, a nasz majątek jest mniej wart względem roku ubiegłego. W takiej sytuacji nie wystarczą już dobrze oprocentowane lokaty w banku, nie da się ukryć że pieniądze trzeba inwestować bo tylko dobra inwestycja na rynku finansowym lub we własny biznes pozwoli nam rzeczywiście zwiększać naszą majętność.